Właśnie wstałem, po wczorajszej walce z naszym samochodem do 1 w nocy. Wymienione fotele z innego Fiacika (dużo wtwardsze i wygodniejsze). Okazało się, że do wymiany jest też łożysko przedniego koła. Wymiana tego elementu na trasie byłaby wielce skomplikowana... uffff. Wymienione tarcze z przodu. Coś sie hamulce przednie prawe zapiekają. 3h walki z tym syfem i ..... szału nadal ni ma :/. Wóz został ostatecznie u mechanika, bo teraz nie miałbym czasu się nim zająć. Zobaczymy co będzie.
Różne problemy prześladują nas od kilku dni. Jeden z załogantów, naczelny mechanik chory od poniedziałku, stara się dojśc do siebie na dzisiaj. Ja teoretycznie jeszcze w pracy do 17. Wszystko na ostatnia chwile..... Wyjazd dzisiaj w nocy o 1:00 z Poznania. Mam nadzieje, ze damy rade, mam nadzieje, że dojedziemy, mam nadzieje, że razem z pojazdem wrócimy.......



